Premier League Darts 2017- tydzień 6

Myślałem, że Adrian nie pogra z Taylorem. Phil w formie, gra swoje. Adrian ma kompleks podopiecznego- nic z tego nie będzie. Kolejne łatwe punkty dla starszego z zawodników i te sprawy. Ale Adrian narzucał 7 maksów w tym pojedynku i spiął się tak, że wygrał 7-4.

Zaskoczeniem jest dla mnie Peter Wright. Dopiero co wygrał UK Open. W turnieju narzucał tyle maksów, że obdzieliłby nimi całe Mistrzostwa Świata BDO. A tutaj niemoc. Pojedynek wygrał, ale poza jednym legiem w którym rzucił 6 perfekcyjnych lotek, ani jeden maks nie wszedł. Nawet jak weszło 2×60, to trzecia lotka cały czas lądowała gdzieś obok. A przecież dodatkowo dzisiaj grał przed swoją publicznością!

W brodę na pewno pluje sobie Klaasen. Wygrywał 4-1 z van Barneveldem. Był w stanie przegrać to 4-6! To nieczęsto się zdarza na zawodach tak wyrównanych, jak Premier League. Tu często wszystko oscyluje przy remisie, najmniejsze błędy są karane. Nie wiadomo, czy w tej sytuacji bić brawo Barney’owi, czy patrzeć z niedowierzaniem na Jelle.