Premier League Darts 2014- tydzień 6

Darter Wright i Whitlock

Darter Wright i Whitlock

W zeszłym tygodniu popełniłem błąd odbierając Simonowi zwycięstwo, a przypisując remis. Dziękuję wszystkim za zwrócenie uwagi na tę pomyłkę.

W tym tygodniu raczej takich problemów się nie spodziewałem, gdyż Whitlock został już w pierwszym pojedynku rzucony na pożarcie Wrightowi (http://live.dartsdata.com/MatchView.aspx?MatchId=91712). Trzeba przyznać, że niestety nie układa się gra sympatycznemu Australijczykowi. Od dobrego miejsca na Mistrzostwach Świata dalej jest niestety jak widać. Ostatnie miejsce w tabeli Premier League… ale przynajmniej w zacnym towarzystwie (Taylor)…

Obydwaj zawodnicy pochwalili się umiejętnością rzucania Bull’s Eye, korzystając z niego przy zejściach +100. Zgodnie z przewidywaniami- Peter pozostaje na czele tabeli- niespodzianki nie ma.

 

Adrian Lewis był faworytem w meczu przeciwko Andersonowi (http://live.dartsdata.com/MatchView.aspx?MatchId=91713).

Darter Adrian Lewis

Darter Adrian Lewis

Ale nie dla mnie. Od początku obstawiłem w typerze (www.t20.pl) remis i cały pojedynek układał się dokładnie na niego. Łącznie z tym, że przy stanie 6:5 Gary miał 3 lotki za zejście z 8 punktów! Nie od dziś wiadomo, że Gary potrafi przegrać dość… zaskakująco.

Adrian pokazał dosadnie, że wie, iż w tym pojedynku powinien być remis. Autentycznie szkoda było mu Garego i po meczu poklepał go wymownie. A Szkot porażkę przyjął jak zawsze- „spoko luzik. Będzie dobrze”. Ciekawe, czy w środku gotował się ze złości.

 

Darter Michael van Gerwen

Darter Michael van Gerwen

Jeszcze nie zdążyłem odżałować Andersona, a na scenę wkraczali Michael van Gerwen i Wes Newton (http://live.dartsdata.com/MatchView.aspx?MatchId=91714). 7:1… Wes po chorobie, nie do końca dysponowany. Organizm wymęczony walką i skupienie nie takie. Ręka jeszcze drży osłabiona. Nie!

Newton zagrał ładny pojedynek na wysokiej średniej. W 4 legu MvG miał 117 punktów, a Wes 112! Skończył ze średnią ponad 103 punkty przy jednej udanej próbie na doublu. Jednej z dziesięciu.

Także uważam, że Newton zagrał dobrze (double do poprawy), a MvG rewelacyjnie.

 

W przerywniku zobaczyliśmy boksera Carla Frocha, który trochę opowiadał, m.in. w przyszłej walce. Nie jestem fascynatem boksu, więc poszedłem po pi… Colę.

 

Barney i Thornton (http://live.dartsdata.com/MatchView.aspx?MatchId=91715). Do ostatniego lega był to pokaz z serii „jak powinno się rzucać double”.

Darter van Barneveld i Thornton

Darter van Barneveld i Thornton

Skuteczność niesamowita i zawodnicy wiedzieli, że wpuszczenie przeciwnika w strefę 50 punktów to praktycznie pewna strata lega. Zawodnicy byli mocni na tyle, że Robert kończył dla przykładu poprzez 2xD8, czy 2xD20. Do ostatniego lega…

Robert Thornton, wygrywający 5:6 ma szansę zejścia z 60 punktów i dwie lotki marnuje na D20! Presja kończącej lotki tym razem go pokonała i kosztowała go zwycięstwo. A van Barneveld zacznie wygrywać dopiero, gdy sam będzie tego chciał. Ja cały czas widzę w nim gościa, któremu po pierwszym legu odechciewa się walki o wynik.

 

Darter Phil Taylor

Darter Phil Taylor

Na koniec Phil Taylor i Dave Chisnall (http://live.dartsdata.com/MatchView.aspx?MatchId=91716). W jak ciężkiej sytuacji jest Phil nie trzeba tłumaczyć. Jeśli chce jeszcze myśleć o jakimkolwiek wyniku w tej edycji Premier League, to musi, po prostu musi wygrać. I zaczął ładnie- dwa wysokie zejścia mu weszły. Ogólnie jednak nadal zawodzą go double, więc Chizzy miał trochę pola do popisu i nadrabiał. Przy stanie 5:5 miał nawet 3 lotki na zejście z 41, ale nie dał rady i to Phil zapewnił sobie przynajmniej remis.

Bodajże 9 leg był chyba najsłabszym legiem w tegorocznej edycji Premier League. Phil nie może skończyć przez długi czas, Chizzy punktuje tak słabo, że nawet nie ma szansy się przymierzyć do tego doubla.

No i najciekawszy fragment meczu. Phil zawsze grał nie tylko na tarczy. Po zdobyciu doubla na 6:5 Taylor świętował. Przedrzeźniał Chisnalla karykaturą jego gestu zwycięstwa. Oczywiście z uśmiechem na twarzy i „wielką sympatią”. To rzeczywiście musiało podziałać na Dave’a, gdyż dwie kolejki rzutów nie był w stanie nic ugrać.

Dziękuję za uwagę ;)