Darts World Grand Prix 2012- dzień 1, wyniki

Darts World Grand Prix 2012

Darts World Grand Prix 2012

Już początek wieczoru wprowadził w dartersko-świąteczną atmosferę. Świetne urywki pojedynków, dynamicznie przedstawione. A wszystko to uzupełniała hipnotyczna muzyka- wielkie brawa.

Nie gorzej przedstawiona w skrócie historia turnieju. Czy kogoś dziwi, że w większości widzieliśmy tam osiągnięcia Taylora?

Odkryłem też małą „sensację”- ale o tym w opisie ostatniego pojedynku.

Obydwa filmiki spowodowały, że już całkowicie nie mogłem doczekać się rozpoczęcia turnieju niespodzianek. Ale czy rzeczywiście „niespodzianek”?

 

Mark Walsh 1-2 Robert Thornton

W pierwszym pojedynku Thornton eliminuje Walsha- zgodnie z moimi przewidywaniami. Walsh pod koniec meczu potrzebuje aż 6 lotek, aby w ogóle wejść do gry. A zaczął pięknie- pierwszy set był jego.

Robert przechodzi do kolejnej rundy i nie jest to przypadek.

Darter Robert Thornton

Darter Robert Thornton

 

Dean Winstanley 1-2 Dave Chisnall

Winstanley pobił wynik z poprzedniego meczu- potrzebował 7 lotek, aby wejść do gry. W całym meczu miał problemy i nawet zaczął schodzić na D16, szukając swojego szczęścia.

W drugim secie, przy stanie 2:2 Chisnall miał wielką szansę na zakończenie pojedynku po nieudanej próbie Deana. Jednak nie wykorzystuje szansy i Winstanley mógł chwilowo odetchnąć.

Dalej to już istny horror. Jak oddać to, co się działo? Nie da się!

Przy stanie 1:1 w setach i 2:2 w legach Chisnall nie może skończyć pojedynku, Winstanley marnuje swoje szanse, wszyscy siedzą jak na szpilkach- kto trafi double, ten przechodzi. Zasady proste- jakże trudno to wykonać przy takim stresie. Chisnall ma 9 na koncie, rozmienia jedynką i nie może podejść do D4. Już się zamierza, ale jednak nie- cofa się, aby odetchnąć. Po prostu znęca się nad kibicami.

Chisnall, zgodnie z przewidywaniami wygrywa pojedynek. Chociaż nie bez kłopotów. Cóż za emocje.

 

Darter Dave Chisnall

Darter Dave Chisnall

 

 Simon Whitlock 1-2 Justin Pipe

Wiedziałem! Wiedziałem! Wiedziałem!

I nie napisałem o moich wątpliwościach co do tego pojedynku. Niby Pipe ostatnio nic nie grał, niby Whitlock miał na koncie duży sukces. Trzy razy próbowałem podczas typowania dopisać, dlaczego stawiam na Pipe’a i za każdym razem się poddawałem. To było tylko przeczucie, któremu nie chciałem się poddać- lubię Czarodzieja. Więc postawiłem na niego w swoim typowaniu.

Ale jednak stało się i Simon żegna się z turniejem. Pipe miał jednak problemy z wejściami- teoretycznie nie powinien wygrać… A może ja coś przegapiłem?

Pipe pobił także rekord wejścia- dopiero 9 lotka była liczona.

Lotki Justin Pipe

Lotki Justin Pipe

 

Terry Jenkins 1-2 Mervyn King

Tym razem pomyliłem się na całej linii. Nie jest tak, że nie doceniam Kinga- po prostu wierzyłem w Jenkinsa.

„Dobry wujek” utwierdzał mnie nawet w tym przekonaniu schodząc ze 126 w pierwszej fazie gry. Właściwie, to powinno skończyć się 2:0, ale jest zupełnie inaczej.

Znów końcówka 1:1 w setach, 2:2 w legach. Ostatnia kolejka powinna skończyć się na zejściu Jenkinsa z 31, a skończyła się finałem Kinga z 46.

Dziękuję, dobranoc. Torreador zostaje (Pipe), „Byka” już nie ma.

Darter Terry Jenkins

Darter Terry Jenkins

 

Gary Anderson 0-2 Brendan Dolan

Pierwsza wygrana do zera. Ale nie można powiedzieć, że Gary grał źle, albo że Dolan grał rewelacyjnie i niesamowicie. Tak się ułożyło i tak jest.

Ten pojedynek warto było obejrzeć chociażby ze względu na doping dla Brendana od jego kibiców, śpiewy, krzyki i brawa.

Aha- nie było 9 lotki Dolana ;)

Rodacy dopingują Dolana

Rodacy dopingują Dolana

 

Phil Taylor 2-0 Michael Smith

30 lat różnicy sprawiło, że jak zawodnicy wchodzili na scenę, to wyobrażałem sobie, jak w myślach Taylor mówi: „a teraz synku pokażę Ci, jak się gra”.

A tutaj pyk i w drugim legu pokazują u Michaela średnią 122 punkty!

Ale to tylko początek- doświadczenie zrobiło swoje i Taylor, zgodnie z przewidywaniami, wygrywa pojedynek właściwie bez problemów. Momentami grał jak za dawnych czasów, niczym natchniony. Pojedynek zakończył ze średnią trochę ponad 100 punktów.

Na pocieszenie 22 latka dodam, że jego piórka fajnie się prezentowały z daleka, a on sam zaprezentował się bardzo dobrze. Miał pecha, że trafił na Mistrza.

A sam Taylor radzi obserwować Smitha, ponieważ jest jeszcze młody i może dużo osiągnąć.

Lotki Michael Smith

Lotki Michael Smith

 

Kevin Painter 2-0 Kim Huybrechts

Ależ Malarz rozgromił sympatycznego Huybrechtsa. Tak- niezgodnie z przewidywaniami.

Szybki, krótki pojedynek. Ani się obejrzałem i już Kim musi jechać do domu.

Zaskoczenie wieczoru- Kevin Painter.

Darter Kevin Painter

Darter Kevin Painter

 

Vincent van der Voort 2-1 William O’Connor

A tu już czas na mnie. Znając szczęście- będziecie świadkami 9 lotki, przerwania pojedynku przez szalonego kibica i drużynę striptizerek z odbywających się niedaleko Mistrzostw Świata w tańcu na rurze ;)

No dobra- przekonałem sam siebie. Oglądam.

I powiedzcie, że się czepiam, ale czy William O’Connor, będący w drużynie Winmau, gra na piórkach Unicorn? Dowodów? Po lewej piórka, po prawej koszulka z napisem, a poniżej linki.

William O'Connor

William O’Connor

O’Connor w Winmau: http://www.dartplayer.net/modules.php?name=News&file=article&sid=980&mode=thread&order=0&thold=0

Piórka Unicorn: http://www.unicorn-darts.com/range/darts-flights-core-core/ace-of-spades-polyflite/ace-of-spades-polyflite.aspx

To się nie zdarza często, nie?

O’Connor miał swoje momenty (np. zejście ze 140 pod koniec meczu), ale żalem zawiadamiam, że po niezwykle dramatycznej końcówce wygrywa Voort.

Ale pomijając ten szczegół, to świetna postawa młodego Irlandczyka i z chęcią zobaczę, jak gra w kolejnych turniejach.

Jak to Aga stwierdziła- Panie chyba też, biorąc pod uwagę darterski standard.

 

P.S. Striptizerek nie było.